Wyprawy KTR Sigma trochę dalej od domu

Klubowa majówka na wyspie Wolin i Uznam 28 kwietnia do 4 maja 2014 r.

Na miejsce naszej eskapady wybraliśmy Swinoujście, jedno z najatrakcyjniejszych miast polskiego wybrzeża Bałtyku. Bliskość obszarów atrakcyjnych przyrodniczo, rozbudowana infrastruktura rowerowa, bliskość granicy powoduje, że jest to znakomita baza wypadowa na szlaki rowerowe niemieckiego Uznamu. Są tu najróżniejsze rodzaje wybrzeża, z brzegami klifowymi, wzgórzami otaczającymi liczne jeziora i piaszczystymi plażami. Wzdłuż wybrzeża ulokowane są liczne luksusowe kurorty, ich przeciwieństwem są położone w malowniczym krajobrazie, urokliwe małe wsie i masteczka, które zachowały swój dawny charakter. Dużo tu zabytków, osobliwości przyrodniczych i pięknych widoków, które zaspokoją nawet najbardziej wrażliwą duszę.

Na tygodniową wyprawę wybrało się 20 osób, z tego pociągiem z Poznania wyruszyła grupa 15 osobowa, by wysiąść w Wolinie Pomorskim i dalej kontynuować podróż na rowerach. Zwiedzamy Skansen Słowian i Wikingów - rekonstrukcję zabudowy średniowiecznego Wolina. Jedziemy przez miasto na Górę Wisielców gdzie znajduje się wczesnośredniowieczne cmantarzysko kurhanowe Wolinian. Następnym punktem na naszej trasie jest Lubin. By ominąć najtrudniejszy odcinek szlaku, nad Zalewem Szczecińskim, jedziemy przez Mokrzycę Wielką do Dargobądza, dalej szeroką leśną drogą nieco piaszczystą docieramy do szlaku. Na Wzgórzu Zielonka znajduje się punkt widokowy na Zalew Szczeciński, Deltę Świny i panoramę wyspy Uznam. Po krótkim odpoczynku i kilku minutach pedałowania jesteśmy nad Jeziorem Turkusowym - jezioro o turkusowym kolorze, pozostałość po dawnej kopalni kredy. Zatrzymujemy się jeszcze w Zalesiu przy bunkrze gdzie znajduje się Muzeum broni V-3. Od przewodnika dowiadujemy się o wielu ciekawostkach militarnych, które miały zmienić bieg wojny. Po następnej godzinie dojechaliśmy do Świnoujścia gdzie rozgościliśmy się w Schronisku Młodzieżowym.

Następnego dnia jedziemy do latarni morskiej, która jest najwyższą nad Bałtykiem, 308 schodów na taras widokowy. Słoneczna pogoda sprawia, że widoczność jest doskonała, widać nawet trzy najbliższe kurorty na terenie Niemiec. Wjeżdżamy jeszcze na wschodni kamienny falochron najdłuższy w Europie, ponad 1400 metrów. Po pamiątkowych fotkach ruszamy do Międzyzdrojów nadmorskim szlakiem R-10. Tu jest czas na zwiedzanie w małych grupkach, po czym jedziemy szlakiem przez Woliński Park Narodowy podziwiając urokliwe jeziorka: Warnowo, Rabiąż, Czajcze i Wisełka, gdzie latem obficie kwitną grądziele i różnokolorowe grzybienie. Na półwyspie Jeziora Czajczego, zatrzymujemy się przy słowiańskim grodzisku stożkowym oraz Wydrzym Głazie. W Wisełce część grupy postanawia jechać jeszcze do latarni morskiej Kikut, pozostali wracają do bazy w Świnoujściu.

Kolejnego dnia rozpoczynamy odkrywanie Uznamu po stronie niemieckiej. Ze Świnoujścia do Wolgastu jedziemy z rowerami koleją UBB - (Uznamska Kolej Nadmorska). Po opuszczeniu pociągu zwiedzamy centrum miasta oraz zwodzony most drogowo-kolejowy. Następnie kierujemy się na szlak rowerowy wzdłuż cieśniny Piana, gdzie przez godzinę jedziemy pośród malowniczych pól i łąk. Na chwilę tylko zatrzymujemy się w Karlshagen, by podziwiać piękną Marinę. Peenemunde, które jest głównym celem naszej dzisiejszej wycieczki, sprawia przygnębiające wrażenie. Potężny schron, stara fabryka, w której produkowano wyrzutnie V-1 i V-2, budynki z zewnątrz niemal się rozsypują. W porcie ogladamy radziecki okręt podwodny o nazwie U-461, wyposażony w wyrzutnię rakiet. Po lekcji historii czas wyruszyć w drogę powrotną, przy wyjeździe żegnają nas opuszczone i zdewastowane budynki koszarowe. Mimo że dla słabszych kondycyjnie istnieje opcja powrotu szynobusem, wszyscy wracamy szlakiem rowerowym wzdłuż wybrzeża. W Trassenheide zbaczamy z głównego szlaku by zajechać do jednej z największych motylarni w Europie, a obok zobaczyć dom "Na głowie".

W czwartym dniu pobytu, naszym celem jest Uznam (Usedom). Rano, przed wyjazdem na trasę, przyjeżdża do nas Roman Maserak, rowerzysta, miłośnik fotografii, mieszkający na stałe w Świnoujściu, który przez następne trzy dni będzie naszym przewodnikiem. Prowadzi nas oznakowanymi szlakami, ale też drogami leśnymi i ścieżkami sobie tylko znanymi. Jedziemy koło Słowiańskiej Góry, przez malownicze łąki do Katschow, gdzie za wsią wykonujemy serie zdjęć pośród rozległych pól rzepakowych. Obok Lądowiska dla Motolotni i Szybowców dojeżdżamy do Zamku na wodzie w Mellenthin, gdzie robimy godzinną przerwę na zwiedzanie i odpoczynek. Objeżdżamy zamek, który jest otoczony fosą z wodą, zwiedzamy jeszcze średniowieczny kościół z kamienia i czerwonej cegły. W Morgenitz zwiedzamy stary romański kościółek pochodzący z XV wieku. W pobliżu kościoła, w dużym domu krytym strzechą, znajduje się pracownia ceramiczna, której wyroby są cenione daleko poza terenami wyspy. Pracownia jest zamknięta, przez płot robimy fotki i jedziemy dalej. Koło Suckow zatrzymujemy się przy 750 - letnim dębie, najstarszym drzewie na wyspie. W Uznamie, przy Bramie Anklamskiej robimy mały popas. Jedziemy przez stare zabytkowe miasteczko i kierujemy się w stronę Stolpe, gdzie wstępujemy do odrestaurowanego Zamku. Pomijamy Zagrodę Żubrow, zatrzymujemy się przy terminalu lotniska Heringsdorf, po czym jedziemy do malowniczo położonej, starej wioski rybackiej Kamminke. W jej górnej części znajduje się punkt widokowy, z którego widać działki w Świnoujściu i polską część brzegu Zalewu Szczecińskiego. W bezpośredniej bliskości Kamminke wznosi się wzgórze Golm (96 m), najwyższe wzniesienie na wyspie Uznam. Na cmentarzu znajduje się ponad 24 tysiące grobów, głównie ofiar bombardowania Świnoujścia w dniu 12.03.1945 r. przez aliantów. Przez most graniczny na kanale torfowym wracamy do Swinoujścia.

W piątek nastąpiło ochłodzenie, a dośc silny wiatr utrudniał jazdę. Tym razem jedziemy promenadą przez Albek, Heringsdorf do Bansin. Z prawej strony Bałtyk i kłębiące się na wietrze morskie fale, z lewej stylowe wille, pensjonaty, wszystkie odrestaurowane, z wymyślnymi ogródkami i kwiatowymi dekoracjami. Jadąc tą trasą kilka razy, nie spotkaliśmy skuterów, motocykli, hałaśliwych motorówek, czy głośnej muzyki. Pełen komfort dla wypoczywających tu ludzi. Z Bansin odbijamy w lewo, jadąc między jeziorami, gdzie wstępujemy na kolejne wieże widokowe. Od Neppermin kierujemy się na północ, gdzie koło Uckeritz zwiedzamy Lapidarium Głazów Narzutowych oraz zapoznajemy się z florą i fauną Uznamu. Wyspa swój piękny wymodelowany krajobraz, z wieloma jeziorami i morenami czołowymi, zawdzięcza ostaniej epoce lodowcowej. Po krótkim odpoczynku kierujemy się w stronę Bałtyku i wzdłuż wybrzeża wracamy do Świnoujścia. Roman prowadzi nas jeszcze do Fortu Wschodniego i Fortu Anioła.

W sobotę, za swój cel obieramy wyspę Karsibór, zwaną ptasim rajem. Ale wyspa ta, jest też rajem dla fotografików, ornitologów, wędkarzy, kajakarzy i żeglarzy. Przeprawiamy się promem Karsibór, następnie przez Most Piastowski jedziemy do basenu portowego, gdzie do końca II wojny światowej była baza U-ubotów. Szlakiem wzdłuż Kanału Piastowskiego jedziemy na koniec falochronu wschodniego, gdzie obserwujemy mnóstwo ptaków, przepływające statki, wodolot. Pogoda jest słoneczna, widać kominy w Policach, wzgórza, na których leżą Lubin i Wapnica. W drodze powrotnej przebijamy się polnymi i leśnymi drogami, miejscami piaszczystymi, do pomnika lotników RAF. Jest to miejsce pamięci siedmiu lotników zestrzelonych w kietniu 1945 roku. Obowiązkowo zaliczamy Rezerwat Ptaków "Karsiborska Kępa" z wieżą obserwacyjną. Pozostał nam jeszcze zabytkowy kościół, gdzie przebywał szwedzki król Gustaw Adolf podczas inwazji na Pomorze Zachodnie. Szkoda, że kościół jest udostępniany do zwiedzania tylko od lipca do września. Wstępujemy jeszcze na świeżo wędzoną rybkę do..."Ptaszarni".

Sobota była w zasadzie ostatnim dniem naszego pobytu na gościnnych wyspach. Zaczynała psuć się pogoda, większość postanowiła wyjechać w niedziełę przed południem, jedynie pięć osób z poza naszego klubu, pozostało na niedzielę. Zapraszamy do galerii.

©RR